14 lutego
INFORMER
14/02/2006 14:59:04
14 lutego od kilkunastu już lat obchodzimy Święto Zakochanych. Zwyczaj ten przyszedł do Polski z USA i bardzo szybko zadomowił się w naszym kalendarzu. Wysyłamy kartki, obdarowujemy się drobnymi (albo całkiem dużymi) prezentami i organizujemy romantyczne kolacje. W całym tym komercyjno – medialnym zamieszaniu ginie jednak postać samego świętego Walentego – chrześcijańskiego biskupa żyjącego w III wieku.
Kościół katolicki czci aż 8 świętych Walentych, a 14 lutego to święto trzech z nich. O jednym wiadomo tylko tyle, że zginął śmiercią męczeńską w Afryce. Na temat dwóch pozostałych zachowało się nieco więcej informacji, ale są one miejscami tak zbieżne, że może chodzić o jedną, tę samą osobę.
Biskup Walenty, żyjący za czasów cesarza Klaudiusza znany był jako osoba niosąca pociechę męczennikom skazanym na śmierć. Stracono go 14 lutego 269 roku podczas prześladowań chrześcijan w Rzymie. Drugi święty Walenty był biskupem miasta Interamna (obecnie Terni) i również oddał życie za wiarę. Znany jest również z tego, że nawrócił na chrześcijaństwo filozofa Kratona. Na skutek donosu informującego władze o jego działalności religijnej został wtrącony do więzienia, gdzie uzdrowił niewidomą córkę jednego ze strażników. Cała rodzina strażnika nawróciła się na chrześcijaństwo, a następnie została stracona. Z postacią św. Walentego związana jest również legenda o małżeństwie chrześcijanki Serapii i poganina Sabino. Po śmierci ukochanej żony Sabino nawrócił się i poprzez wstawiennictwo św. Walentego modlił się o rychłą śmierć, aby móc spocząć w grobie obok Serapii. Jego życzeniu rychło stało się zadość.
Najbardziej romantyczną historią powiązaną z imieniem Walenty jest legenda o młodzieńcu imieniem Walentyniusz, który także żył w III wieku w Rzymie i był wyznawcą zakazanego w owym czasie chrześcijaństwa. Zakochał się on w niewidomej córce znanego wielmoży, która pod wpływem owej miłości odzyskała wzrok. Walentyniusz trafił do więzienia i za swoją niezłomną postawę i odmowę wyrzeczenia się wiary został skazany na śmierć. Przed egzekucją wysłał list do swojej ukochanej podpisany „Od Twojego Walentego” – stąd też prawdopodobnie pochodzi tradycja wysyłania 14 lutego listów i kartek z miłosnymi wyznaniami.
Już od IV wieku grób św. Walentego stał się celem licznych pielgrzymek. Papież Juliusz I w miejscu śmierci biskupa czyli przy wychodzącej z Rzymu drodze Via Flaminiana nakazał wybudować kościół, powiększony później do rozmiarów bazyliki z kryptą, w której spoczęło ciało biskupa. W XVIII wieku szczątki wraz z papieskim świadectwem autentyczności zostały przekazane do Hiszpanii, gdzie spoczywają do dziś. Relikwie świętego spoczywają w rzymskim kościele św. Praksedy.
Święty Walenty przedstawiany jest na obrazach jako biskup z mieczem lub słońcem. Zazwyczaj towarzyszą mu kwiaty, ptaki i palma męczeństwa. Bywa też przedstawiany jako kapłan uzdrawiający niewidomą dziewczynę lub dzieci. Patronem zakochanych stał się już za czasów papieża Aleksandra VI, ale czczony jest także jako patron osób chorych umysłowo i epileptyków.
Zdaniem przyrodników obchodzenie 14 lutego Dnia Zakochanych jest zgodne z cyklami przyrody - według średniowiecznej tradycji od tego dnia ptaki łączą się w pary. Dziś wydaje nam się to mało prawdopodobne: za oknem śnieg, minusowe temperatury i wydaje się, że do wiosny jeszcze bardzo daleko. Trzeba jednak pamiętać, że w czasach średniowiecznych obowiązywał kalendarz juliański, nie uwzględniający lat przestępnych i w połowie lutego praktycznie zaczynała się wiosna. Nic dziwnego więc, że termin ten stał się świętem ludzi zakochanych – wszak żadna pora roku nie kojarzy się z miłością tak bardzo, jak wiosna.
Źródło: polska.pl
Nasz serwis jako ilustrację tego co działo się dziś w szkole podstawowej załącza kilka fotek z balu dla klas I-III :)
|